Niedawno skończyłam realizować ciekawe zamówienie dotyczące stworzenia kilku pacynek na potrzeby szkoleniowe. Do tej pory zrobiłam już sporo pacynek z filcu, ale pierwszy raz robiłam duże pacynki do wkładania na rękę. W tym przypadku nie obyło się już bez wyjęcia maszyny do szycia, żeby przyśpieszyć pracę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 maja 2020
sobota, 26 stycznia 2019
Filcowa maska potwora
Karnawał tuż, tuż, więc pokazuję maskę, którą kal sprawdziłam zrobiłam już ponad miesiąc temu. Róża wyjęła z szafki swoją maskę kota i Kostek pozazdrościł jej przebrania. Jeszcze tego samego wieczora zrobiłam mu maskę, ale nie kota, a potwora :)
Etykiety:
dla dzieci,
do it yourself,
filc,
szycie
wtorek, 9 października 2018
Kolejna quiet book
Z książeczkami quiet book tak mam, że gdy skończę którąś szyć, to obiecuję sobie, nie robić kolejnej. A gdy jednak zdecyduję się zabrać za kolejną, to nie mogę się oderwać od maszyny do szycia. Takie książeczki są pracochłonne, ale też ich szycie daje mnóstwo satysfakcji i frajdy.
Kolejna książeczka wzięła się z mojej ostatniej fascynacji metodą Montessori. Bazuje też na moich doświadczeniach i obserwacji jak ze swojej książeczki korzystają moje dzieci. Wiem, że nie bardzo się sprawdza liczydło, zwłaszcza że łatwo je zerwać. Widzę, że duża ilość guzików zniechęca. Dzieci wolą rzepy, bo łatwiej je rozpiąć. Podoba im się też chowanie rzeczy do skrytki.
Tą książeczkę robiłam z myślą o trochę mniejszych maluchach i strony są tak dobrane, żeby poradził sobie z nimi mój dwulatek. Nie ma nawiązania do cyfr, jest za to segregowanie patyczków według kolorów czy proste puzzle.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie
poniedziałek, 20 listopada 2017
Kontrastowa książeczka dla maluszka
Po 4 latach wróciłam do wzoru, który wykorzystałam w pierwszej filcowej książeczce. Uszyłam ją dla mojej córeczki, gdy była jeszcze w brzuszku. Już jest mocno zniszczona, ponieważ uszyłam ją z mocno filcującego filcu. Teraz postawiłam na bazę z materiału i filcowe obrazki. Królują czerwień, biel i czarny, czyli pierwsze kolory, na które zwraca uwagę noworodek.
Książeczkę można kupić w moim sklepie na Dawanda.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
sobota, 28 października 2017
Którą kanapkę wybierasz?
Jedną z rzeczy, która mi się podoba we własnoręcznym szyciu zabawek, jest możliwość szybkiego reagowania na zainteresowania dziecka. Zauważyłam, że syna zainteresowało filcowe jedzenie. Już wieczorem zasiadłam z igłą i kompletem nici, by przygotować więcej filcowych smakołyków. Zaczęłam od urozmaicenia kanapki i był to strzał w dziesiątkę. Kanapka jest teraz jednym z faworytów w ich zabawie, obok lodów (wiadomo) i kartonu mleka.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
wtorek, 19 września 2017
Kto ma ochotę na kanapkę lub babeczkę?
Wrzesień nas nie rozpieszcza i trudno jest zrobić ładne zdjęcia przy takiej deszczowej aurze. Mimo to postanowiłam podzielić się z Wami ostatnimi filcowymi dokonaniami, by zostawić po sobie jakiś ślad na blogu, że żyję. Rzeczywiście ostatnio nie tworzyłam zbyt wiele, ale na zimę mam już pewne większe plany. Tymczasem dłubię sobie wieczorami filcowe jedzonko, bo córa zażyczyła, by uszyć jej coś nowego. Zażyczyła sobie chlebek, więc także dla niej przygotowałam zestaw kanapkowy. Podejrzewam, że jeszcze go rozbuduję o jakieś dodatkowe warzywa. W ostatnim czasie powstały też nowe babeczki.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
piątek, 18 listopada 2016
Filcowy podwieczorek
Dzisiaj prezentuję podwieczorek uszyty z filcu: lód, babeczkę, ciastko i banana. Wszystko mięciutkie i bezpieczne dla dzieci. Kolejna rzecz, która powstała z myślą o moim sklepie.
Moja córka uwielbia filcowego banana i loda. Zwykle trafiają do robionych przez nią koktajli. Oczywiście obok sadzonego jajka, truskawek i marchewki :)
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
wtorek, 15 listopada 2016
Robimy kanapkę
Ostatni tydzień upłynął mi pod kątem szycia. Szycie ręczne bardzo mnie uspokaja i czasem nawet udaje się wyciągnąć igłę na chwilę, gdy mój 9-miesięczny synek spokojnie się sam bawi (co byłoby niemożliwe w przypadku maszyny do szycia, która by była przez niego oblegana).
Udało mi się uszyć kilka rzeczy do mojego sklepu na DaWandzie. Powstał kolejny zestaw filcowego jedzenia: do robienia kanapki. Szeroki zestaw dodatków do chleba zapewni z pewnością długą zabawę małemu kucharzowi.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
zabawki
wtorek, 29 marca 2016
Kurs: Jak uszyć tulipany z filcu?
Jeśli ktoś ma ciekawskie koty, to powinien zrozumieć, dlaczego tak rzadko w moim domu pojawiają się świeże kwiaty. Bardzo nad tym ubolewam, ale jest też mi przykro, gdy widzę rozwleczone po domu kwiaty i rozsypane na stole płatki. Z pomocą przyszedł mi niezawodny filc. Kwiaty dodają uroku wnętrzu, ale na szczęście dotyczy to nie tylko świeżych kwiatów. Moje filcowe tulipany prezentują się na stole również wspaniale, a po zdjęciu mojej córki widać, że sprawdzą się także w sesjach zdjęciowych.
Zachęcam zatem do uszycia sobie takich cudenek.
Potrzebne materiały i sprzęty:
- zielony filc
- filc w kolorze wybranym przez nas kolorze na kwiaty
- igła i nitka
- kilka wykałaczek
- wypełnienie do tulipanów, u mnie wypełnienie z rozprutej poduszki
1. Wycinamy z filcu koło o średnicy 16-18 cm. Przecinamy je tak, by uzyskać cztery równe ćwiartki. Każdą ćwiartkę składamy na pół i zaokrąglamy końcówkę. Zszywamy bok szyciem ręcznym.
2. Do tak przygotowanego kwiatka wkładamy wypełnienie, następnie luźnym ściegiem obszywamy nasze koło i ściągamy nitkę. Gdy tulipan się zamknie, zszywamy ze sobą przeciwległe brzegi, by się nie otwierał.
3. Wycinamy z zielonego filcu prostokąt długości wykałaczki, a szeroki na 1,8 cm oraz liść.
4. Owijamy zielonym prostokątem wykałaczkę i zszywamy brzegi. Po obszyciu całej wykałaczki zszywamy naszą łodyżkę z tulipanem.
5. Mniej więcej w 1/3 wysokości łodygi doszywamy liść. Żeby ładnie się układał, składamy nasz liść i zszywamy razem na długość 3 cm.
6. Czynności te powtarzamy przy szyciu kolejnych tulipanów.
Etykiety:
dekoracje,
do it yourself,
filc,
kursy,
szycie
wtorek, 15 marca 2016
Filcowe warzywa
Kolejna partia filcowego jedzenia. Tym razem zaliczyłam wizytę w warzywniaku. W specjalnym woreczku znaleźć można bakłażana, pomidora, pora, sałatę, marchewkę, a nawet dwie pieczarki. Po raz kolejny przekonałam się, że nie jest łatwo uszyć coś o okrągłym kształcie z filcu, ale można się pocieszać, że nikt nie może zarzucić, że ten pomidor był za bardzo nawożony. Ot takie warzywa z domowego ogródka. Idealne do zabawy w gotowanie zupy. U nas ta zabawa nadal króluje. Oczywiście mama musi potem wszystkiego próbować. Dobrze, że to filcowe jedzenie nie idzie w biodra...
Ten uroczy zestaw znajdziecie do kupienia tutaj
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
środa, 2 marca 2016
Filcowe jedzenie
Ulubioną zabawą mojej córki jest teraz gotowanie. Co chwilę pichci jakieś koktajle czy zupy. Używa do tego, co wpadnie ręce - mogą to być klocki, drewniane czy filcowe owoce oraz warzywa. Do kompletu do filcowego jedzenia, które już posiada, uszyłam jej jeszcze kilka elementów. Zdecydowałam się zrobić kawałek pizzy, kanapkę z serem, jajko sadzone oraz ser żółty. Lubię od czasu do czasu szyć coś ręcznie, bo świetnie to odstresowuje. Poza tym jest teraz to dla mnie wygodniejsze niż szycie na maszynie, bo mój kącik do szycia znajduje się w sypialni, gdzie śpi maluszek i nie chcę go budzić wieczorem.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
piątek, 1 stycznia 2016
Filcowe owoce i słodkości
Moja córka od kilku miesięcy lubi się bawić w karmienie nas (rodziców) i swoich zabawek. Z okazji świąt postanowiłam doszyć dla niej kilka nowych sztuk filcowego jedzenia. Wolę je od plastikowych odpowiedników. Są miękkie i przyjemne w dotyku. Róża miała już do zabawy truskawki, banana i marchewkę. Teraz dostała do tego jabłko, arbuza, loda i babeczkę. Najmniej jestem zadowolona z jabłka. Szyłam je według wzoru z internetu i wyszło za duże i za kwadratowe, stąd arbuza uszyłam już na oko.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
środa, 11 listopada 2015
Ksiązeczka sensoryczna dla chłopca czyli kolejna quiet book
Jeszcze jak byłam w ciąży z Różą, zakochałam się w materiałowych książeczkach sensorycznych czyli quiet book. Przeznaczone są dla trochę większych maluchów, ponieważ zawierają sporo drobnych elementów i wymagają (albo dopiero uczą) pewnych manipulacyjnych zdolności typu otwieranie zamka błyskawicznego czy rozpinanie guzików. Tak więc zanim Rózia będzie mogła się bawić taką książką, postanowiłam uszyć taką dla wprawy na sprzedaż (możecie ją zobaczyć tutaj). pomimo pracochłonności projektu na tyle praca mi się spodobała, że mam w planach kolejne. Tym razem książeczka przeznaczona jest dla małego chłopca, więc zamiast pralki czy lalki z ubrankami znalazła się w niej ulica z samochodem, mapa piracka czy statek łowiący ryby. Książka zachęca zatem dziecko do interakcji i zabawy. Dużo elementów da się wyjąć, przesunąć czy otworzyć. Książka jest większa niż poprzednie czyli ma format A4 i ma 10 kolorowych stron.
Etykiety:
dla dzieci,
filc,
szycie,
zabawki
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































