poniedziałek, 16 października 2017

Trochę decoupagu

Wprawdzie już rzadziej, ale czasem mnie nachodzi nieodparta potrzeba, by coś stworzyć - uszyć, oscrapować czy ozdobić. Ostatnio w takim natchnieniu zaczęłam przeglądać szafkę z różnymi przydasiami i znalazłam nieozdobione jeszcze podkładki pod kubki. Pomyślałam sobie, że mogłyby się przydać do moich fotografii kulinarnych robionych na drugi blog Różanecznik. Każdy ze znalezionych przedmiotów ozdobiłam inną serwetką, by były bardziej różnorodne. Korzystając z okazji, że mam w ręce pędzel, farbę i lakier, zrobiłam też etykietkę z motywem ziół.



piątek, 6 października 2017

Recykling: Tapetowa okładka do Project Life

Pamiętacie Project Life ze zdjęciami z pierwszego roku życia mojego syna (swoją drogą brakuje mi teraz tej motywacji do pstrykania zdjęć i robię je teraz od wielkiego dzwonu)? To już mój pierwszy projekt tego typu (i mam nadzieję, że nie ostatni), więc robiłam go trochę na wariackich papierach bez profesjonalnych koszulek (korzystałam na początku ze standardowych koszulek 30x30cm), a co dopiero mówiąc o profesjonalnym albumie. Już w trakcie pracy nad nim zastanawiałam się nad zabezpieczeniem powstających stron. Strony są w koszulkach, ale gdy uzbierała się ich już spora kupka, wypadało je zebrać w całość. 
Zbierałam się do tego kilka miesięcy, aż wczoraj wpadły mi w oko strony z projektu i okazało się, że jedna z nich się trochę zmięła. Natychmiast zmotywowało mnie to do pracy i wieczorem znalazłam grubą tekturę modelarską, z której wycięłam przód oraz tył okładki. Pozostało ich ozdobienie. Jeśli chodzi o okładki albumów, cenię sobie ich funkcjonalność. Unikam miliona dupereli, które ładnie wyglądają, ale mogą się łatwo zniszczyć podczas przechowywania (ja przechowuję swoje małe albumy zbiorczo w tekturowych pudełkach). Podczas szukania inspiracji na coś odpowiednio dużego i funkcjonalnego, mój wzrok padł na resztki tapety, która zdobi jedną ze ścian mojego przedpokoju. Wykorzystałam te ścinki i stworzyłam z nich oryginalną oraz co najważniejsze dziecioodporną okładkę :)





wtorek, 19 września 2017

Kto ma ochotę na kanapkę lub babeczkę?

Wrzesień nas nie rozpieszcza i trudno jest zrobić ładne zdjęcia przy takiej deszczowej aurze. Mimo to postanowiłam podzielić się z Wami ostatnimi filcowymi dokonaniami, by zostawić po sobie jakiś ślad na blogu, że żyję. Rzeczywiście ostatnio nie tworzyłam zbyt wiele, ale na zimę mam już pewne większe plany. Tymczasem dłubię sobie wieczorami filcowe jedzonko, bo córa zażyczyła, by uszyć jej coś nowego. Zażyczyła sobie chlebek, więc także dla niej przygotowałam zestaw kanapkowy. Podejrzewam, że jeszcze go rozbuduję o jakieś dodatkowe warzywa. W ostatnim czasie powstały też nowe babeczki.






piątek, 25 sierpnia 2017

Wakacyjny album w morskich klimatach

Wspominałam ostatnio, że mam w planach drugi album z wakacji. Dłubałam go przez prawie tydzień (dzieci zasypiają teraz po 21 i niewiele czasu zostaje dla siebie), ale w końcu skończyłam. Króluje oczywiście niebieski. Na zdjęciach też było dużo niebieskiego, a właściwie granatu, ale zdecydowałam się, że w tym albumiku zdjęcia będą czarno-białe. Bardziej klimatycznie i ponadczasowo.












środa, 16 sierpnia 2017

Wakacje nad morzem - album

Ten album już kiedyś pokazywałam na blogu. Zrobiłam go z myślą o sklepie internetowym, ale nie został sprzedany. Ponieważ pasował tematycznie do zdjęć z wakacji, postanowiłam sama go wykorzystać. Pokazuję, żeby pokazać, że gotowy album bez zdjęć da się bardzo fajnie i bez żadnego problemu zapełnić później zdjęciami. Zaczęłam robić drugi wakacyjny album, ale ten jest szybciej gotowy :)




 


poniedziałek, 24 lipca 2017

DIJ: Przeróbka sukienki

Na pewno każda mama zmaga się z problemem niedopranych ciuszków dziecięcych. Plamy z marchewki, jagód czy pisaków często nie chcą się sprać. Szkoda jest wyrzucać ubranka, zwłaszcza te które dziecko miało na sobie zaledwie kilka razy. 
Pomyślałam, by w taki sam sposób jak przerobiłam ostatnio niebieską sukienkę dla córki, przerobić poplamioną sukienkę w wisienki. Analogicznie wycięłam kawałek sukienki wszyłam innym ateriał. Jestem bardzo zadowolona z efektu, bo sukienka jest przez dodanie czerwonej wstawki znacznie ciekawsza a na dodatek jest teraz dłuższa. Polecam ten sposób.




czwartek, 13 lipca 2017

Malowana torba na zakupy

Wygrzebałam ostatnio w domu bawełnianą torby na zakupy bez nadruków. Chciałam ozdobić je techniką decoupage, ale okazało się, że skończył mi się już klej do tkanin. Zamiast tego postanowiłam się pobawić w malowanie na tkaninie farbami. Jako stempelek posłużył mi drewniany tulipan.





sobota, 17 czerwca 2017

Recykling: sukienka dziewczęca

W nagłym przedwyjazdowym natchnieniu postanowiłam uszyć dla córki sukienkę. Przejrzałam swoje materiały, moje dawne koszulki i inspiracje na Pinterest. Zwykle największy problem stanowi ładne wykończenie góry sukienki, stąd spodobał mi się pomysł przycięcia dziecięcej koszulki czy topu i doszycie do tego dołu sukienki w innym kolorze. To świetny pomysł. Dzięki temu można naprawdę szybko uszyć coś fajnego i odświeżyć dziecięcą garderobę. Pomysł na pewno jeszcze wykorzystam, a tymczasem przy szukaniu odpowiedniej koszulki znalazłam sukienkę z podniszczoną aplikacją. Odcięłam nożyczkami środek sukienki i wszyłam w jej miejsce kawałek mojej starej koszulki. Teraz sukienka jest nawet ciekawsza i zrobiłam ją też trochę dłuższą.
Po powrocie z urlopu może jeszcze poeksperymentuję i wypróbuję jeszcze ten pierwszy pomysł.