sobota, 16 grudnia 2017

Wspólne kartkowanie z dziećmi

Święta Bożego Narodzenia to świetny czas na wspólne kreatywne zabawy z naszymi dziećmi. Można robić razem ozdoby na choinkę, papiery na prezenty, pierniczki czy kartki dla rodziny. W tym roku oprócz kartek robionych przeze mnie, które już ostatnio prezentowałam, robiłam też kartki z moimi maluchami. Taka zabawa wymaga nadzoru i pomocy osoby dorosłej, zwłaszcza w przypadku małych dzieci (także po to, by cała kartka nie była ubrudzona farbą). Wtedy można pomalować maluszkowi paluszki i pomóc mu odbić kształt choinki czy skrzydełka aniołka. Kostek (22 miesiące) zrobił tą metodą choinkę, a Róża wymalowała bałwana, którego potem razem ozdobiłyśmy.               





sobota, 9 grudnia 2017

Kartki świąteczne

Lepiej późno niż wcale...




piątek, 1 grudnia 2017

DIJ Kalendarz adwentowy

Znacie problem całego stosu świątecznych papierów, które co roku lądują w koszu na śmieci? Wieki temu, gdy nie było w Polsce tylu dostępnych materiałów do scrapbookingu, zbierałam takie papiery, by wykorzystać je potem w pierwszych albumach czy pracach. Podczas wakacyjnych porządków w moim domu odkryłam pudełko z tymi ścinkami. Zabrałam je ze sobą do Krakowa z myślą o tym, że mogą się przydać córce do wyżywania się nożyczkami. Przypomniałam sobie o tym pudle, gdy dwa dni temu olśniło mnie, że już ostatnia chwila, by przygotować dla dzieci tegoroczne kalendarze adwentowe. Znalazłam w nim papiery, ale też małą torebeczkę, którą rozkleiłam i posłużyła mi jako szablon do wycięcia 48 torebeczek. Wiadomo, że papiery po rozpakowaniu nie są idealne, ale widać tylko jedną stroną torebeczki, więc na klejeniach czy z tyłu torebek ukrywają się zagięcia czy inne niedoskonałości. Część papieru oczywiście nie nadawała się do wykorzystania, ale i tak spora część została wykorzystana, więc i tak oszczędza się trochę drzew, sięgając po taki recyklingowy pomysł.

Po wycięciu torebek, złożyłam je i skleiłam klejem magicznym. Ponieważ miałam mało czasu skorzystałam z gotowych szablonów z liczbami do kalendarza adwentowego dostępnych w sieci. Wydrukowałam je na białym papierze naklejkowym, który można kupić w lepszych sklepach papierniczych. Przykleiłam wycięte cyfry na torebki, do których schowałam słodycze. Wybrałam niewielkie torebki, więc zmieszczą się w nich cukierki czy niewielkie czekoladki, ale przecież liczy się przede wszystkim radość wspólnego oczekiwania i odliczania do świąt Bożego Narodzenia.

Torebki powędrowały do koszyczka, bo coraz mniej jest miejsc, do których moje maluchy się nie dostaną, a koszyczek w razie czego łatwo schować na szafie ;) W przyszłym roku, jeśli wcześniej zabiorę się do pracy, to może pomyślę o jakimś wieszaczku pod sufitem...




poniedziałek, 20 listopada 2017

Kontrastowa książeczka dla maluszka

Po 4 latach wróciłam do wzoru, który wykorzystałam w pierwszej filcowej książeczce. Uszyłam ją dla mojej córeczki, gdy była jeszcze w brzuszku. Już jest mocno zniszczona, ponieważ uszyłam ją z mocno filcującego filcu. Teraz postawiłam na bazę z materiału i filcowe obrazki. Królują czerwień, biel i czarny, czyli pierwsze kolory, na które zwraca uwagę noworodek.
Książeczkę można kupić w moim sklepie na Dawanda.




sobota, 28 października 2017

Którą kanapkę wybierasz?

Jedną z rzeczy, która mi się podoba we własnoręcznym szyciu zabawek, jest możliwość szybkiego reagowania na zainteresowania dziecka. Zauważyłam, że syna zainteresowało filcowe jedzenie. Już wieczorem zasiadłam z igłą i kompletem nici, by przygotować więcej filcowych smakołyków. Zaczęłam od urozmaicenia kanapki i był to strzał w dziesiątkę. Kanapka jest teraz jednym z faworytów w ich zabawie, obok lodów (wiadomo) i kartonu mleka.




poniedziałek, 16 października 2017

Trochę decoupagu

Wprawdzie już rzadziej, ale czasem mnie nachodzi nieodparta potrzeba, by coś stworzyć - uszyć, oscrapować czy ozdobić. Ostatnio w takim natchnieniu zaczęłam przeglądać szafkę z różnymi przydasiami i znalazłam nieozdobione jeszcze podkładki pod kubki. Pomyślałam sobie, że mogłyby się przydać do moich fotografii kulinarnych robionych na drugi blog Różanecznik. Każdy ze znalezionych przedmiotów ozdobiłam inną serwetką, by były bardziej różnorodne. Korzystając z okazji, że mam w ręce pędzel, farbę i lakier, zrobiłam też etykietkę z motywem ziół.



piątek, 6 października 2017

Recykling: Tapetowa okładka do Project Life

Pamiętacie Project Life ze zdjęciami z pierwszego roku życia mojego syna (swoją drogą brakuje mi teraz tej motywacji do pstrykania zdjęć i robię je teraz od wielkiego dzwonu)? To już mój pierwszy projekt tego typu (i mam nadzieję, że nie ostatni), więc robiłam go trochę na wariackich papierach bez profesjonalnych koszulek (korzystałam na początku ze standardowych koszulek 30x30cm), a co dopiero mówiąc o profesjonalnym albumie. Już w trakcie pracy nad nim zastanawiałam się nad zabezpieczeniem powstających stron. Strony są w koszulkach, ale gdy uzbierała się ich już spora kupka, wypadało je zebrać w całość. 
Zbierałam się do tego kilka miesięcy, aż wczoraj wpadły mi w oko strony z projektu i okazało się, że jedna z nich się trochę zmięła. Natychmiast zmotywowało mnie to do pracy i wieczorem znalazłam grubą tekturę modelarską, z której wycięłam przód oraz tył okładki. Pozostało ich ozdobienie. Jeśli chodzi o okładki albumów, cenię sobie ich funkcjonalność. Unikam miliona dupereli, które ładnie wyglądają, ale mogą się łatwo zniszczyć podczas przechowywania (ja przechowuję swoje małe albumy zbiorczo w tekturowych pudełkach). Podczas szukania inspiracji na coś odpowiednio dużego i funkcjonalnego, mój wzrok padł na resztki tapety, która zdobi jedną ze ścian mojego przedpokoju. Wykorzystałam te ścinki i stworzyłam z nich oryginalną oraz co najważniejsze dziecioodporną okładkę :)





wtorek, 19 września 2017

Kto ma ochotę na kanapkę lub babeczkę?

Wrzesień nas nie rozpieszcza i trudno jest zrobić ładne zdjęcia przy takiej deszczowej aurze. Mimo to postanowiłam podzielić się z Wami ostatnimi filcowymi dokonaniami, by zostawić po sobie jakiś ślad na blogu, że żyję. Rzeczywiście ostatnio nie tworzyłam zbyt wiele, ale na zimę mam już pewne większe plany. Tymczasem dłubię sobie wieczorami filcowe jedzonko, bo córa zażyczyła, by uszyć jej coś nowego. Zażyczyła sobie chlebek, więc także dla niej przygotowałam zestaw kanapkowy. Podejrzewam, że jeszcze go rozbuduję o jakieś dodatkowe warzywa. W ostatnim czasie powstały też nowe babeczki.