wtorek, 21 czerwca 2011

We francuskim klimacie

Kolejny album tym razem dla mojej koleżanki. Pomimo tego, że album był robiony bez zdjęć, co stanowi zawsze pewne utrudnienie, robienie go sprawiało mi wiele przyjemności. To pewnie zasługa kolorystyki, papierów (głównie Love&Merry oraz Graphics) oraz cudnych francuskich inspiracji. A inspiracje nie są przypadkowe, bo koleżanka kocha francuski, Paryż i Francuzów (zwłaszcza jednego).


2 komentarze:

prolka pisze...

Świetny, mam nadzieję, że się spodoba. Dla A.P.?

taja.85 pisze...

Dokładnie. Wygląda na to, że prezent koleżance się podobał :)