wtorek, 2 czerwca 2015

DIJ: Album maluszka

Wspominałam niedawno o pewnych zaległościach, jednak nie sądziłam, że mogą być aż tak duże. Jeszcze przed świętami skończyłam taki mniej nietypowy "Album maluszka" dla mojej córki. Założenie było takie, że ma dotyczyć pierwszego roku jej życia. Zaczyna się tak naprawdę jeszcze wcześniej, bo mówi tez o początkach naszego małżeństwa czy ciąży. Na kształt książek, które można kupić w księgarniach, poza zdjęciami dorzuciłam też miejsce na odbicie stópki Róży czy informacje kiedy zaczęła siedzieć czy pełzać. Chciałam zrobić wyjątkową pamiątkę z tego okresu, by córeczka oglądając w przyszłości ten album poczuła się ważna i kochana.Moi rodzice do dziś trzymają tego typu albumy - mój jak i moich sióstr. Szkoda tylko, że w moim brakuje dużej liczby faktów. Taki już los najmłodszego dziecka. By ustrzec się przy ty,, przy kolejnym dziecku już podczas ciąży chcę przygotować tego typu pamiątkę. No i nie będę na siłę mnożyć faktów, które trzeba spamiętać i wpisać. Lepiej by było mniej miejsca na wpisy, a by były wszystkie uzupełnione. W końcu są fakty szczególnie dla nas ważne - pierwszy uśmiech, pierwszy kroczek, pierwsze urodziny. I teraz będziemy mogli do nich wciąż powracać.














2 komentarze:

Justyna Goldman pisze...

Widziałam na żywo, więc jeszcze raz powtórzę, bardzo, bardzo ładny ten album - tak uroczy, że mnie wzrusza. Piękna pamiątka, wyjątkowa, bo zrobiona własnoręcznie <3.

Katrina pisze...

Świetny pomysł. Rewelacyjna pamiątka. :)